środa, 19 lutego 2014

Zima. Dobry początek?

Wiem, wiem powiecie, że zaczynanie biegać w zimie to jakiś dziwny pomysł, że na pewno zaraz mi się odechce... Tak, ale w końcu kiedyś trzeba ruszyć tyłek sprzed telewizora, w tym wypadku to nawet zima jest dobra :) także nie zastanawiajcię się gdyż do lata zostało już tylko trochę ponad 100 dni! A nasza pupa musi ładnie wyglądać w bikini!
Moja praca troszeczkę kłóci się z moim postanowieniem przejścia na dietę - pracuję w restauracji! A dla diety nie ma nic gorszego niż podjadanie. Praca ta charakteruzuje się tym , że czasami szczególnie w weekendy nie ma czasu na jedzenie, a każda odpowiednio skomponowana dieta zakłada, że powinno się jeśc 5 razy dziennie. Nie zawsze jest na to czas, czasami nawet nie ma kiedy pomyśleć o tym, że jest się głodnym, czujesz to dopiero jak już mija fala wiecznie głodnych klientów, a przecież to klientowi się najbardziej zawsze spieszy i to on musi dostać jeść jako pierwszy. Najlepiej byłoby zmienić pracę, jednakże lubię ją ;) ten kontakt z ludźmi, fajna ekipa w pracy, jakoś mi to odpowiada, wiem że kiedys to oczuję na moim kręgosłupie - już odczuwam.


A dzisiaj pomysł na obiad! Chińszczyzna!  Ja ją uwielbiam jest prosta w przygotowaniu a do tego bardzo smaczna :) Tyle różnych smaków w jednym daniu :)


potrzebne nam będą:

mieszanka chińska 
cebula
500 g piersi z kurczaka
torebka ryżu brązowego, bądź makaronu ryżowego
olej
chili, sól, pieprz, kurkuma

ryż gotujemy al'dente (jeżeli robimy z makaronem ryżowym, to dodajemy go do gotującego sie daniai zostawiamy na jakieś 3 minutki). Cebulkę podsmażamy na oleju, dodajemy do tego mieszankę chińską, jak już rozmarznie dodajemy kurczaka pokrojonego w kostkę i obsypanego w kurkumie, dusimy jakieś 15-20 min. wszystko doprawiamy do smaku, podajemy z ryżem.  Łatwe, szybkie, lekkie i pyszne !  :))


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz