Zaczęło się standardowo od Gubałówki :-D
Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że właśnie zakochujemy się w górach. Pierwsze szybsze bicie serca, pierwsze piękne widoki, pierwsze piwo i kwaśnica z górskim widokiem w tle!
Kolejnym naszym przystankiem było Morskie Oko! Tak kolejna oblegana przez turystów trasa. Ale za to po dotarciu na miejsce nawet nie przeszkadza ilość osób, która się tam znajduje. Piękne schronisko, piękne widoki, czyściutka woda, czyste powietrze, po prostu idealnie!
Najlepsza kwaśnica jaką w życiu jadłam jest w schronisku Nad MOkiem! I choćby tylko dla niej warto tam iść!
Jedynym dość dużym minusem są wyczerpane konie na drodze do MOka.. to straszne ilu ludzi woli zapłacić i męczyć te biedne zwierzęta niż przejść te kilka kilometrów... W końcu w góry jedziemy po to żeby aktywnie wypocząć.
A po drodze takie widoki! Cudne! Ten szlak może pokonać każdy! :-)
Podczas tego wyjazdu odwiedziliśmy również Dolinę Kościeliską. Piękną, spokojną, idealną na niemęczący spacer z górskim powietrzem.
Po drodze można zwiedzić 3 Jaskinie, jednakże dla zwykłych turystów otarta jest tylko jedna, do dwóch kolejnych trzeba już mieć konkretne wyposażenie żeby wejść. Wiadomo mokro, ślisko, dość ciemno.
A dolina piękna, piękna! A konie, które po niej jeżdżą wożą tylko po dwie osoby w uroczych bryczkach.
Każdemu polecam!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz